Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

wtorek, 15 września 2015

,,Gabinet osobliwości" Douglas Preston & Lincoln Child

TOM III PENDERGAST


Podczas prac rozbiórkowych w Dolnym Manhattanie robotnicy dokonują w jednej z piwnic szokującego odkrycia znajdują szczątki kilkudziesięciu osób poćwiartowanych ponad sto lat temu przez nieznanego masowego zabójcę. Okazuje się, iż budynek był niegdyś siedzibą jednego z popularnych w XIX wieku gabinetów osobliwości, miejsc tłumnie odwiedzanych przez widzów spragnionych niezwykłości i okropieństw. Śledztwo, w trakcie którego agenta FBI Pendergasta wspomagać będą młoda archeolog Nora Kelly oraz Bill Smithback, dziennikarz New York Timesa, poprowadzi bohaterów z centrum Manhattanu do zakurzonych archiwów muzealnych. Według odnalezionych zapisków u schyłku XIX wieku działał w Nowym Jorku szalony lekarz, który dokonywał przerażających eksperymentów medycznych na ludziach. Teraźniejszość jednak okazuje się równie groźna jak przeszłość, w miarę postępów śledztwa bowiem miastem wstrząsa fala niewyobrażalnie okrutnych zabójstw, łudząco podobnych do tych sprzed ponad stu lat. Koszmar powrócił...

Komentarz: ,,Pendergast nie wrócił na Manhattan z wizytą towarzyską. Ten człowiek pojawiał się tylko wtedy, gdy działo się coś naprawdę nie dobrego. Jego nazwisko oznaczało kłopoty. A może sam je sprowadzał. Tak czy owak, Smithback miał nadzieję, że nie chodziło o podobne kłopoty jak ostatnim razem.”

Bez żadnych wątpliwości przygody Pendergasta zachwycają każdego miłośnika Sherlocka Holmesa, czytelników uwielbiających bohaterów o niewiarygodnej dedukcji oraz ekscentryczności, a także historie przepełnione niebanalnymi zagadkami, tajemnicami i naukowymi igraszkami. W takim razie nic dziwnego, że po rzuceniu się na trzeci tom, pochłonęłam go z zapartym tchem i wytrzeszczem oczu, jakby od tej książki zależało moje życie.

niedziela, 13 września 2015

,,Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska

TOM I SZAMANKA OD UMARLAKÓW


Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium bez powołania, za to z awersją do duchów, ma przerąbane wzdłuż, wszerz i naokoło.

Ida Brzezińska świetnie wie, czego chce: normalnego życia. I gdyby to od niej zależało, w jej rodzinie na pewno nie byłoby ojca maga, matki czarownicy, babki jasnowidzki ani ciotki medium. Ani bez mała dwudziestu pokoleń podobnych wariatów. Tymczasem jednak – o, zgrozo - są. A geny sumiennie robią swoje, obdarzając Idę równie nadprzyrodzonym co niepożądanym szóstym zmysłem. Do tego jeszcze wredny, podły Pech o sadystycznych skłonnościach z upodobaniem krzyżuje jej plany, wpycha w szpony apodyktycznej ciotki, nęka stałą obecnością umarłych i wplątuje w aferę, od której na kilometry czuć pieprzem i imbirem – zapachem czarnej magii.



Postawmy sprawę jasno - Ida nie ma Pecha.
To Pech ma Idę.

Komentarz: Chcecie wiedzieć, dlaczego chwyciłam za Szamankę od umarlaków? Nawet jeśli nie chcecie i tak powiem: Otóż kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy zawędrowałam do empika rzuciła mi się w oczy makabryczna, a zarazem fascynująca książka. Był to Demon Luster Raduchowskiej. Okładka tak do mnie przemówiła, że bez względu na opis czy gatunek i tak chciałam ją przeczytać. Taaaak, pokusiłam się na wygląd zewnętrzny. Ale nie kupiłam jej. Czekałam, aż rzuci się w moje oczy w bibliotece. No i rzuciła. Tylko okazało się, że Demon Luster jest drugą częścią, z czego wynika że musiałam najpierw przeczytać pierwszą, żeby wiedzieć o co chodzi i tak, Szamanka trafiła w moje łapki. Fascynująca historia? Mnie też się wydaje że nie.

sobota, 12 września 2015

My Big Bookish Wedding Tag


Tak, moi drodzy, postanowiłam wziąć udział w tagu. Ślubnym tagu książkowym, trzeba dodać. A skoro moje zdanie na temat tego WIELKIEGO wydarzenia nie jest do końca wyrobione, to bez żadnych przeciwskazań pobawię się z losem w organizatorkę mojego ślubu. He, he… (żałosny śmiech męczennicy). Ogólnie, na czym to polega? Większość z Was pewnie widziała TO na innych blogach, ale dla nie wtajemniczonych krótko i zwięźle: Po pierwsze wybieram 10 ulubionych książek, po drugie losuję książkę do każdej roli pełnionej na ślubie, po trzecie otwieram książkę na przypadkowej stronie i pierwsze imię jaki mi się rzuci w oczy oznacza, że ta osoba będzie pełnić daną funkcję. Proste? Proste! To do dzieła!

Lubimy czytać

Moja lista blogów