Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

niedziela, 7 maja 2017

''Taniec śmierci'' Douglas Preston & Lincoln Child

TOM VI PENDERGAST

Dwaj bracia: jeden to najlepszy agent FBI, drugi - geniusz zbrodni. Przed laty rozdzieliła ich niepohamowana nienawiść. Teraz przyszła pora na morderstwo doskonałe i wyjątkowe wyzwanie: powstrzymaj mnie, jeśli zdołasz.

Nieznany sprawca w okrutny sposób morduje przyjaciół agenta specjalnego FBI Pendergasta. Podejrzanym jest jego brat Diogenes. Przez wiele lat pracował nad planem zbrodni doskonałej. Prowadzący śledztwo porucznik Vincent D'Agosta ma zaledwie siedem dni na odnalezienie Diogenesa, który nie zawaha się przed popełnieniem kolejnego morderstwa. Czy zdoła powstrzymać szalonego geniusza?

Komentarz:

Minęło sporo czasu, od kiedy ostatni raz czytałam coś od Prestona i Childa, a szczególnie dużo czasu upłynęło od ostatniego spotkania z moim ulubionym detektywem-agentem specjalnym FBI, Pendergastem… (Zerka do starych recenzji i dostaje ataku serca - ostatni raz czytała o swoim wychwalanym ulubieńcu prawie półtora roku temu). Ale co by nie było, główne zarzuty mojego zaniedbania kieruję ku poprzedniemu tomowi, Siarce, który zapoczątkował zmiany zachodzące w serii. Na lepsze? Na gorsze? Kwestia sporna.

poniedziałek, 1 maja 2017

''Tu i teraz'' Ann Brashares

Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?

Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić?

Komentarz: „Ludzie tutaj zachowują się, jakby wspaniałe rzeczy zostały już utracone, ale się mylą. Wciąż mają jeszcze tak wiele do stracenia.”

Temat podróży w czasie nigdy mi się nie nudzi, dlatego czytanie rozmaitych teorii związanych z tym fenomenem, poznawanie wizji, co się może wydarzyć za naście lat i tworzenie do tego niesamowitych fikcyjnych wydarzeń, jest jedną z tych rzeczy, które uwielbiam. Podziwiam trylogię czasu Kerstin Gier, Pierwsze piętnaście żywotów Harry’ego Augusta, Nieskończoność H. J. Rahlens i inne książkowe, czy też filmowe dzieła skupiające się na podróżach w czasie. Przyznaję zdarzają się też niewypały albo przeciętniaki pod względem fabularnym i… Tu i teraz jest właśnie takim średniakiem.

wtorek, 18 kwietnia 2017

''Restart'' Amy Tintera

TOM I RESTART

Przed pięciu laty Wren Connolly została postrzelona trzykrotnie w klatkę piersiową. Po 178 minutach powróciła. Jako restart - silniejsza, szybsza, posiadająca możliwość samoleczenia i niemal pozbawiona emocji. Im dłużej Restart pozostaje martwy, tym mniej z człowieka w nim zostaje po powrocie. Wren 178 jest najbardziej martwym Restartem w Republice Teksasu. Ma siedemnaście lat i służy jako żołnierz Korporacji Odnowy i Rozwoju Populacji.

Ulubioną stroną pracy Wren jest trenowanie nowych restartów, ale jej ostatni nowicjusz okazuje się najgorszym, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia. Callum Reyes 22 jest praktycznie człowiekiem. Ma za słaby refleks, zadaje dużo pytań, a uśmiech stale obecny na twarzy chłopaka doprowadza Wren do szaleństwa. Jednak jest w nim coś, czego nie powinna zignorować. Kiedy Callum odmawia wykonania rozkazu, Wren dostaje ostatnią szansę na utrzymanie go w ryzach – inaczej będzie musiała go zlikwidować...

Komentarz: Nie potrzebowałam broni. Mogłam w niespełna dwie sekundy go rozbroić, skręcić mu kark i zatańczyć na jego zwłokach.”
Pierwsze wrażenia są często mylne. Trochę się już naczytałam w moim życiu, sama też piszę, więc wiem, że początki książek są napisane w większości przypadków doskonale. Czyta się pasjonująco, pomysł do nas przemawia, chcemy poznawać historię dalej. Fabuła się rozwija i w tym momencie autorzy mają dwie ścieżki do wyboru. Pierwsza, są tak pochłonięci swoim dziełem i tak je kochają, że piszą do końca cudnie i niesamowicie (czytamy z ochami i achami), zaś druga, mają trudności z niektórymi elementami stworzonego przez siebie świata, nie wiedzą jak pociągnąć losy bohaterów i piszą z lekka męcząco, nudnawo, przewidywalnie (wchodzą w schematy) i wychodzi w ogólnym podsumowaniu przeciętnie, chociaż pomysł na początku miał potencjał. Niestety, przyznaję z bólem serca, że Restart wkroczył na tę drugą ścieżkę…

Lubimy czytać

Moja lista blogów