TOM I
CHŁOPAK NIKT

Osierocony
i wychowany w eksperymentalnym obozie, w którym uczyniono z niego broń idealną.
W zasadzie go nie ma. To znaczy jest tylko narzędziem, które odbiera wrogom
jego kraju możliwość czynienia dalszych szkód. Nie ma własnego życia, własnych
planów, własnych marzeń, własnych uczuć. Ma tylko swoje zadanie. I swoje
sposoby. Umie myśleć i przewidywać. Umie posługiwać się zadziwiającą
technologią. Jest zabójczo skuteczny i praktycznie niewidzialny, bo któż
obawiałby się zwyczajnego, sympatycznego nastolatka. Czy jest w nim jakiś słaby
punkt? Czy jest szczelina, przez którą można wniknąć, by go zniszczyć? Czy
warto go zniszczyć? I czy on na to pozwoli? Powieść, jakiej się nikt nie spodziewa.
I bohaterka, jakiej on się nie spodziewa.
Komentarz: „Trzeba być widocznym dla wszystkich. To najlepszy sposób, żeby zostać niewidzialnym.”
Idealny
żołnierz – to sformułowanie było już wielokrotnie wykorzystywane w filmach
akcji, w których zawsze występowały jakieś organizacje rządowe, które
nielegalnie i potajemnie zyskiwały zwykłego cywila i szkoliły go na swoją tajną
broń. Idąc tym stereotypowym tematem, to w później rozwijanej historii główny
bohater (tudzież: idealny żołnierz stworzony przez organizację) odkrywa jakieś
brudy związane ze swoimi pracodawcami i walczy przeciwko nim, albo próbuje odłączyć
się od tej grupy, chcąc wieść normalne życie. Zapewne znacie ten schemat i już
Wam się znudził, dlatego ucieszycie się, że pierwsza część Chłopaka Nikt jest ponad to!
